eClicto - Blog o e-papierze i e-bookach

Dlaczego taka, a nie inna cena czytnika?

25 lis 2009 | opublikował | Kategoria: Najpopularniejsze

W mailach i komentarzach od Was powraca pytanie o cenę czytnika eClicto, a przede wszystkim o to, dlaczego nie może być niższa od tej zaproponowanej przez nas. Odpowiadamy.

Czytnik eClicto, z sześciocalowym wyświetlaczem, będzie kosztował 899 zł. Chcemy podkreślić, że przygotowany przez nas czytnik e-booków jest obecnie najtańszy w Europie.

Jeden z internautów przytoczył argument, że podobne urządzenie można kupić w Stanach za niższą cenę – 259 USD. To prawda, jednak trzeba pamiętać, że jeślibyśmy chcieli sprowadzić do Polski zakupiony w USA czytnik, musimy doliczyć cło, VAT i opłaty za przesyłkę, a wtedy cena czytnika kupionego za oceanem zdecydowanie przekroczy 300 dolarów.

Odpowiadamy też na następny padający często argument, że czytniki innych firm są droższe, za to mają więcej funkcjonalności. My wybraliśmy wariant z możliwie najniższą ceną i prostszą wersją urządzenia, pozwalającą jednak bez problemów czytać elektroniczne książki, ponieważ na upowszechnieniu w Polsce tej nowej formy czytelnictwa zależy nam najbardziej.

Tagi:

51 komentarze
Dodaj komentarz »

  1. Chwila chwila…. przeciez i Wasz czytnik, i ten sprowadzany z USA nie jest tam produkowany;)
    Wiec nie piszcie w ten sposob – napiszcie dlaczego nie jestescie w stanie zaoferowac swojego, ubozszego czytnika w cenie 260 dol przeliczajac na zlotowki ;)

  2. Ale oprogramowanie do czytnika przygotowane jest przez nas, a to też kosztuje… A marża na czytniku naprawdę jest minimalna, jeśli chcemy zarabiać, to na sprzedaży elektronicznych książek w księgarni eClicto… GK

  3. Hmmm, ale czego bierzemy pod uwagę cenę detaliczną. Powinniśmy brać pod uwagę cenę hurtową a ta na 100% jest połowę niższa. A i nie potrzeba dodawać za darmo tylu książek raczej marnych. Lepiej próbkę a obniżyć cenę bo nie wierze, by w cenie nie były zawarte prawa do nich.

  4. Macie rację – popieram Wasze podejście. Urządzenie ma mieć duży ekran, ale być tanie (bez zbędnych wodotrysków). Zaletą Waszej oferty będzie pakiet e-booków wliczonych w cenę urządzenia.

  5. A jaka jest szansa na DRM od Adobe? Nie bardzo chce się skazywać jedynie na zakupy w Waszej księgarni. Przy całej sympatii dla Waszego przedsięwzięcia nie dorównacie ofercie światowej. A nie wszystko jest w otwartych formatach

  6. Pozostaje też pytanie o ile inne urządzenia są droższe. Bo jeśli kogoś stać na wydanie 900 zł na eclicto, to równie dobrze może dołożyć 100 zł i ma już w tej cenie czytnik o lepszej funkcjonalności.

  7. A która księgarnia elektroniczna (wliczając w to zagraniczne) oferuje dostęp do polskich nowości publikacyjnych?

  8. Wszystko fajnie, ale czytniki o tym rozmiarze (5″) mają cenę 199 USD np. Sony (model PRS300SC) by daleko nie szukać. W tym jest cena za oprogramowanie, niektóre czytniki korzystają też z Linuxa, więc argument ceny za system odpada. Elektronika czytnika i oprogramowanie, to to samo co w telefonach typu smartfon, jak by był sam wyświetlacz, to uparty podepnie telefon d kranu e-ink. Porównanie do cen koncernów jest pomyłką, marża jest na poziomie 100% i więcej, więc jednego dania mogą zejść mocno z cen. Cena w przypadku czytnika to żerowanie na nowości jaką jest e-ink, tylko dla mniejszej firmy, która nie zdoła zbudować rynku, a taką szansę ma w Polsce, żerowanie przyniesie więcej szkód niż efektu, bo duża konkurencja może zauważyć rynek, finansowo go zdominować i przejąć rynek, mogą zaoferować niższe ceny przez dłuższy czas i wytrzymają to. Wyjście jest jedno – cena czytnika po kosztach, a nawet lekko dokładając (transport), umowa z wydawnictwami, w tym szczególnie podręczniki (jak to wspiera programy kuratorium np. w Katowicach) oraz ewentualnie umowy abonamentowe, takie małe związanie klienta w powiązaniu z ceną czytnika, bez umowy czytnik oczywiście droższy. Osobiście kupuję jakąś pulę czasopism – kilkaset złotych rocznie, do tego książki, podręczniki dla dzieci to też spora cena, ale plecy mojego dziecka bezcenne (wymaga to niestety drugiego czytnika). Jak dla mnie cena na poziomie nawigacji 5 calowej czyli 350-500zł jest ceną (bez umowy) rozsądną za taki sam sam czytnik, wyżej to żerowanie. Wstępna grupa to użytkownicy telefonów typu PDA i smartfon, którzy do książek elektronicznych się przekonali i trzeba ich tylko lekko zachęcić ceną. Czekam na to.

  9. aXa – na przykład virtualo.pl

  10. R: Tanio będzie jak go przywieziesz z USA bez VATy i cła. Ale ten sam Sony w EU koszuje też 200, tylko… EUR. http://www.advancedmp3players.co.uk/shop/product_info.php?products_id=3973&aff=window . Porównywanie cen elektroniki USA – EU nie ma większego sensu jeśli nie chce się tam kupować samemu na miejscu albo omijać prawa.

  11. zgadzam się z przedmówca R. Jeśli faktycznie zależy Państwu na propagacji tej technologii, szybkiego osiągnięcia masy krytycznej a nawet jej przekroczenia, cena urządzenia jest zdecydowanie za droga. Proszę pamiętać, że za 900 zł można niewiele dołożyć i dostać najnowszego kindla lub np laptopa IBM z serii X ultraportable (używanego). I sądzę, że wiele osób mając wydać prawie tysiąc złotych zdecyduje się na laptopa lub netbooka, osiągając znacznie lepszy stosunek funkcjonalności do ceny.

    Lepiej zrezygnować z niepotrzebnych 100 pozycji w cenie, obniżyć cenę do sfinansowania produkcji i sprzedaży i tyle. Albo sprzedacie Państwo kilka tysięcy egzemplarzy dla patriotów i temat zmarnieje, albo kilkaset tysięcy w Polsce, a miliony zagranicą. Mając taki rynek, można z łatwością wygenerować zysk na ebookach.

  12. @R

    PRS300 kosztuje 199 USD ale ekran to tylko mizerne 5 cali.
    eClicto ma ekran 6 cali, czyli 20% większa przekątna.

  13. Niestety, pierwsze informacje prasowe byly o przekatnej 8,9 cala.
    6 cali w tej cenie jest to dla mnie nieoplacalny wydatek.

    Duzo czytam i takie malenstwo jest dla mnie bez sensu, do czytania kilka godzin pod rzad.

    Uwazam, ze powinniscie sie panstwo zdecydowac, czy chcecie zarabiac na czytnikach, czy na ksiazkach.

    Czy bedzie mozliwosc zakupu oprogramowania do czytania ksiazek w waszym formacie na komputerach PC ?

  14. Panie Krzysztofie, program Manager eClicto do czytania książek w czytniku i na PC będzie do ściagnięcia za darmo z księgarni. GK / Blog eClicto

  15. Co prawda jetbook też nie ma 6 cali, lecz 5. Ale różnica cenowa też jest dosyć spora. Można kupić go w Europie za 149 euro. Tak więc to, co zostało pogrubione w wypowiedzi @gk nie jest prawdą…
    A przy dzisiejszych kursach 149 euro to jakieś 620 zł, a w najbliższej przyszłości będzie jeszcze mniej, bo euro będzie leciało w dół najprawdopodobniej.
    Czyli można powiedzieć, że eClicto jest na chwilę obecną droższe o 45% od najtańszego czytnika w Europie…

    Ale oczywiście popieram projekt eClicto całym sercem.

    Link z 24 XI (opublikowany dzień przed wpisem na blogu eClicto):
    http://www.lesen.net/kaufen/ectaco-jetbook-auf-149-euro-reduziert-1689/

  16. aXa – jeżeli czytasz tylko po polsku i wyłącznie nowości to eClicto będzie być może dla Ciebie. Chociaż wątpię czy będą wszystkie interesujące Cię nowości.
    gk – pytanie było konkretne i może taka jest odpowiedź, ale ja jej nie rozumiem, więc powtórzę pytanie. „Czy na eClicto będzie można czytać publikacje zabezpieczone DRM, zakupione w innych księgarniach?” Czy w wypadku plików zabezpieczonych „skazujemy” się na Państwa ofertę?

  17. @tom:

    jetbook to nie jest e-ink węc nie ma co porównywać. Jak porównać go z innymi wyświetlaczami TFT to już tak nie jest.

  18. Panie Krzysztofie, moja odpowiedź była adresowana do innego Krzysztofa (krzysztofsf) i jak sądzę była konkretna.
    A Panu już odpowiadam: na czytniku eClicto nie będzie można czytać e-booków zabezpieczonych DRM z innych księgarni. Takie zabezpiecznie było życzeniem wydawców – chodzi o prawa autorskie. Grzegorz/ Blog eClicto

  19. @zbych: wiem, że jetBook nie ma technologii E ink. Nie próbuję go nawet wcale porównywać jakościowo. Twierdzę tylko, że jetBook jest czytnikiem, a tym samym eClicto nie jest wcale najtańszym czytnikiem e-booków w Europie.

  20. „na czytniku eClicto nie będzie można czytać e-booków zabezpieczonych DRM z innych księgarni. Takie zabezpieczenie było życzeniem wydawców – chodzi o prawa autorskie.”

    Po pierwsze w jaki sposób można naruszyć prawa autorskie czytając na eclicto książki z innych księgarni?

    Po drugie to zapewne działa w obie strony? To znaczy książki zakupione ze sklepu eclicto nie będą działać na konkurencyjnych czytnikach?

    Takie podejście jest raczej w interesie producenta czytnika, nie wydawców, a już na pewno nie klientów.

  21. W ramach dyskusji na temat DRM polecam artykuł:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7174507,Jak_wydawcy_przygotowuja_sie_do_walki_z_piractwem.html

  22. Słyszałam, że eClicto z 10` ekranem będzie dostępny w sprzedaży. Kiedy można spodziewać się go na rynku i w jakiej cenie?

  23. Do Beaty
    Obawiam sie, ze byc moze nigdy.
    Jesli cena czytnika startowego okaze sie zbyt wysoka – a wg opinii wiekszosci piszacych jest taka, biorac pod uwage relacje cena/wielkosc ekranu – sprzedaz czytnikow moze okazac sie zbyt mala i autorzy projektu nie beda wchodzic w nastepne urzadzenia.

    Wg mnie powinien byc spory, staly dodatkowy rabat na ceny ksiazek dla posiadaczy czytnikow.
    Bazujac na podanych zapowiedziach cen ebookow, ksiazka kosztujaca w wersji papierowej 25 zl, powinna miec jako ebook cene 13-14 zl, a dla posiadacza czytnika (specjalne konto do skladania zamowien), kosztowac 10 czy mniej zl. Wtedy bylaby to zacheta do kupowania urzadzenia i potraktowania czesci jego ceny jako przedplate do przyszlych zakupow ksiazek.

  24. NA ELEKTRONIKĘ ZE STANÓW NIE MA CŁA!!! Nie wprowadzajcie ludzi w błąd!

  25. @Pawel:
    Nie wiem, czy jest cło na elektronikę ze Stanów, ale na Kindle jest. Może poszło o tekturowe pudełko. ;-) Całkowity koszt Kindle razem z dostawą wyniósł 345,98 $.

  26. @W – być może doliczony został VAT, ale na pewno nie cło. Nie wydaje mi się, żeby Kindle miał osobną kategorię w izbie celnej. ;)

  27. @W – a jeśli doliczono Ci cło, to zrobiono to błędnie i powinieneś domagać się zwrotu.

  28. Nie znam się na technikaliach (wspomniane DRM), więc mam proste pytanie:
    czy te całe zabezpieczenia będą oznaczać że mogę na eClicto czytać darmowe ebooki (w formacie PDF, HTML, czy EPUB) np z Projektu Gutenberg???

  29. @Pawel: Sprawdziłem te opłaty przy przesyłce Kindle i rzeczywiście większość to podatek VAT (typ opłaty B00), ale jest też mała należność celna (typ opłaty A00) ze stawką 3,7 %, co stanowi ok. 30 zł, więc nawet jeśli jest to rozbój w biały dzień, to nie będę pisał do Strasburga. ;-)

  30. @R
    System to Linux, ale oprogramowanie to nie tylko system. Kolporter jest autorem aplikacji, która zajmuję się otwieraniem i wyświetlaniem e-book’ów oraz obsługą systemu DRM.

    @Veyr, Cezary
    Na czytniku eClicto będzie można czytać e-book’i z innych źródeł niż księgarnia eClicto o ile będą w formatach przez niego obsługiwanych (ePub, PDF, HTML, txt) i niezabezpieczone żadnym systemem DRM. Nie narusza to także prawa o ile nabyłeś/nabyłaś plik w sposób legalny.

  31. co mi tu autor bloga pisze, że się nie da taniej jak się da. Np. http://www.coolreaders.eu/ za 225€, a dziś jest 1€=4.2pln. I dlatego mam nadzieję, że to zwykła ściemka żeby sprawdzić reakcję ludu. Ja wyrażam swoje niezadowolenie, choć całej oferty nie znam. Cena czytnika jest stanowczo za duża, bo jeśli ten diabelny cool-er kosztuje tyle ile kosztuje, to jednak można sprowadzić do europy taniej urządzenia.

  32. @hUBI
    Co ma? I czego Kolporter jest autorem? Chwilowo niczego… Dzwoniłem ok 2-tygodni temu do Was i Pani powiedziała ze sprzedaż na 100% rusza 1 grudnia. Dziś zadzwoniłem i Pani powiedziała że nie wie kiedy urządzenie będzie w sprzedaży – może w przyszłym tygodniu…. Słowem, wszystko co tu zostało napisane (i przekazane przez rzecznika do mediów) jest informacjami bez pokrycia. Urządzenia „nima”. Obsuwa terminów jest już kolosalna, gratuluje wyczucia rynku, jeżeli start w grudniu się nie uda, proponuje próbować wstrzelić się w maj – wiadomo komunie itd. :-/

    Zmieniając nieco temat, skoro programiści są tak dumni ze swojej pracy to może napiszą upgrade, tak by urządzenie obsługiwało również rtf’y ?

  33. No patrz, a ja myślałem, że 225*4,2=945
    i że 945>899

  34. Do pepe
    Ciekawe, bo 225*4.2=945, a 945>899.
    :)

  35. Jeśli eclicto, to klon cybooka, to równając go z cool-erem można znaleźć w „kolorowym”: szybszy procesor, więcej odcieni szarości wyświetlacza, większą pamięć już wbudowaną, DRM od Adobe (czyli książki z KAŻDEJ księgarni na tym czytniku). Cena rzeczywiście jest większa o 46pln, ale pamiętajcie, że jest to cena dla „zwykłego” użytkownika, który nie ma takiej siły przebicia u producenta jak Kolporter czy Barnes&Noble itp. I co z tego wynika? Moim zdaniem cena eclicto powinna spaść do ok. 450pln, cena książki nie powinna być wyższa niż 10pln. Wtedy zgodzę się na przywiązanie do tylko jednego dostawcy treści książkowych. No, chyba że pojawi się inny operator. A to nastąpi pewnikiem w przeciągu kilku miesięcy. Np. taki Bertelsmann już przymierza się do wydania swojego ereader w Niemczech

  36. @pepe: skąd wiesz ile eclicto ma odcieni szarości, jaką ma pamięć wbudowaną i procesor?

    Do ceny Cool-era dolicz sobie jeszcze koszty wysyłki. Reszty tekstu o „zwykłym” użytkowniku nie zrozumiałem. Jakim zwykłym? O co chodzi?

    Co do reszty – pobożne życzenia…

  37. W porównaniu do czytnika NOOK Barnes&Noble, który na allegro jest za 1000zł to ten eClicto wypada bardzo mizernie. Wygląda że faktycznie może on być klonem Cybook Gen 3, a wtedy w zasadzie jest dość słabo wyposażony. NOOK w stosunku do niego ma dodatkowy nawigacyjny ekran kolorowy, oba ektany Nooka są multidotykowe, ma WiFi !, obsługuje otwarte formaty plików (np. EPUB), sporo więcej pamięci wbudowanej no i wygląda jak na mój gust dużo lepiej. Inna sprawa, ze wspomniany Cybook Gen 3 czyli niby odpowiednik eClicto kosztuje 280Euro więc na dziś to prawie 1200zł (z przesyłką itd). Nie wchodzę w dywagacje cen hurtowych, vatu i cła, bo ja po prostu mogę kupić na allegro lub bezpośrednio gdzieś w innym sklepie i w zasadzie szukam jakiegoś najlepszego rozwiązania. Dodać 100zł przy takim wydatku to nie tak dużo, a skok jakościowy ogromny. W zasadzie to Nook tak ogólnie teraz wychodzi na prowadzenie jeśli chodzi o możliwości/wygląd/cenę.

  38. Jeszcze jedno pytanie. Czy są przewidziane jakieś opaty za przesyłkę? Jeśli tak, to jakie?

  39. Wysyłka czytnika (i ew. akcesoriów) będzie kosztować 16 zł. GK/ blog eClicto

  40. @Lech: gdzie Ty masz Nooka na Allegro?

    Klonem to może być najwyżej Netronixa EB-600, bo tymże jest też Cybook. Skąd informacja o dotykowym ekranie do czytania? Ten mniejszy, kolorowy z pewnością jest – ale ten duży?

    Co do Nooka jeszcze: masz jakąś gwarancję, że będzie dobrze czytał polskie literki? I nie zapominaj o gwarancji – u nas oficjalnie nigdzie go nie kupisz, a w raze jak się zepsuje to czeka Cię kosztowna wysyłka gwarancyjna do USA. Bo tylko tam, póki co, będzie sprzedaż i serwis. I w ogóle ten czytnik wydaje mi się być dedykowanym dla mieszkańców w USA: sieć sprzedaży czytnika, jak i contentu, oparta na sklepach B&N, sieć 3G AT&T, ceny ebooków konkurencyjne względem tych z Amazonu dla Kindle amerykańskiego itd. Zastanowiłbym się po co Tobie taki czytnik z kolorowym wyświetlaczem na dole? Wyobrażasz sobie szukanie książki tak jak robią to w reklamówkach – przejeżdżanie palcem 5000 książek żeby znaleźć tą jedną?

  41. Ok, widze te Nooki. Nie wiem czemu mi ich wcześniej nie znajdowało :/

  42. Cena 450zł byłaby do zaakceptowania, 900zł …niestety to nie to. Mam obecnie Jetbook’a z TFT i czytam na nim tydzień bez ładowania, kontrast lepszy niż e-ink, strony przewijają się szybciej i kosztował mnie 500zł, wbudowane słowniki i ze 100 książek……. gratis, dużo formatów… Rozmawiałem z Panami na targach książki i oglądałem wasz czytnik, wygląda OK, miał być jednak cenowo konkurencyjny a tu klops… Panowie, to żadna cena…. A szkoda, trochę czekałem od targów, że może pójdziecie po rozum i pójdziecie na ilość a nie marżę…
    Pozdrawiam

  43. Mój netbook kosztował 1200 i, mimo że nie jest to e-papier i wytrzymuje na baterii jedynie 5 godzin, uważam go za dużo sensowniejszy zakup. Konkurencyjność eclicto jest zerowa, cena zbliżona do konkurencji, a oferta ebooków, w porównaniu z największymi dostawcami, po prostu śmieszna.
    Lista darmowych ebooków to, pożal się Boże, lektury szkolne, które dawno temu już przeczytałam. Pozostałe są dość nieciekawe, zaś Shakespeare’a w oryginale większość rodaków czyta tylko po to, żeby popisać się okładką, a na czytniku o to raczej trudno.
    Jeśli do tego ceny ebooków będą niewiele niższe niż ceny papierowych książek, to chyba jednak zwrócę się do droższych czytników. Te przynajmniej są już sprawdzone i mają ekran dotykowy, który pozwala nie tylko na czytanie książek, ale także rysowanie. A przede wszystkim obsługują znacznie więcej formatów.

    Zresztą, wystarczy poczekać do wakacji, a cena na pewno spadnie po świętach i komuniach, bo to właściwie jedyne dwie okazje, kiedy ludzie wydają wielkie pieniądze na bezsensowne zakupy.

  44. Dokładnie, za 100zł więcej ma się czytnik z ekranem dotykowym i możliwością robienia notatek, dla uczących się idealna sprawa. Czytnik to nie tylko książki. Jestem na NIE za tą ceną, za 450zł i owszem, ewentualnie wyższa cena, ale różnica jako kwota do wydania na książki, jakie sam zechcę. W pakiecie startowym jedna wybrana książka.

  45. @tom: jak sam zauważyłem Twój czytnik posiada ekran TFT, a eClicto to e-ink. To tak jakby porównywać monitor CRT z telewizorem LCD. Spróbuj ze swoim czytnikiem wyjść na słońce, powodzenia w czytaniu.

    @kappa: dla Ciebie może bardziej sensowny jest netbook, dla mnie natomiast o wiele bardziej sensowym wydaje się eClicto z technologią e-ink, która nie męczy moich oczu. Z tym trzymaniem baterii przez 5 h to naprawdę nie masz się czym chwalić, bo dobrze wiesz jakie osiągi mają urządzenia oparte na papierze elektronicznym. Swoją drogą w Twojej argumentacji brak logiki – najpier zarzucasz eClicto wysoką cenę, za którą dostaniesz czytnik slużący do jednego, a potem grozisz (chwalisz się?) że kupisz sobie jeszcze droższy, by móc w nim… porysować. To do tego celu netbook już lepszy nie będzie? :> I żaden czytnik nie obsłuży Ci tylu formatów co netbook. Zdecyduj się więc zatem – może jednak eczytnika wcale nie potrzebujesz.

    Ogólnie to już mam dość ciągłego czytania o tym, że czytnik jest za drogi. Obudźcie się ludzie, to nie jest Caritas, oni chcą na tym zarobić. Jak macie lepszy pomysł na biznes to zaprojektujcie swoje Netronixy, doróbcie soft, nawiążcie współpracę z wydawnictwami (które, mam wrażenie są bardzo oporne w kwestii e-) i ruszajcie na łowy pieniędzy polskich klientów. Powodzenia. Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na ten mały fakt, że gdy już wystartują, to będą najtańszą opcją na rynku jeśli chodzi o POLSKIE sklepy, bo wiadomo, że zza granicy można sobie ściągnąć tańszy czytnik. Problemem wtedy jest gwarancja, bo jak się zepsuje, to może się nagle okazać, że wysyłka tego np. do USA będzie kosztowała dokładnie tyle, ile oszczędziliśmy na zakupie zepsutego czytnika zamiast eclicto. Nie mówiąc już o czasie potrzebnym na wysyłkę czy o tym, że taki czytnik z gwarancją zagraniczną trudniej będzie potem sprzedać na Allegro czy innym ebayu.

    Podziwiam adminów, że puszczają te komentarze, bo im pewnie też już się nudzi ponowne czytanie o tym jak jest drogo i w ogóle „be”.

  46. Kell – nie podziwiaj adminów, bo puszczanie samych zachwytów skutkuje efektem jak bajce „Krój jest nagi” (czy jakoś tak). Być może i będzie najtańszy, ale ja i reszta próbuje uzmysłowić, że cena jest za wysoka, bo nie zarabiamy średnio jak Amerykanin. Przy takiej cenie oferta i klienci będą niszowi, oferta e-książek będzie wobec tego nikła i pomysł padnie. Pewnie, możemy zainwestować, tylko na to trzeba kilka milionów i potem dokładania, taki jest los firmy startującej na rynku, a mającej konkurencję za drzwiami. Związanie klienta zakupami przez eclicto.pl jest z pewnością lepsze, daje pewną liczbę stałych klientów na początek, klientów, którymi firma będzie żyła i odważą się zainwestować w firmę, bo tym jest zakup sprzętu. Przy zbyt wysokiej cenie będą czekać na ruch konkurencji i może to być ruch topiący eclicto.pl. Czytnik i oferta powinna być skierowana do mas, skończyły się czasy entuzjastów, liczy się cena, tym bardziej, że aktualnie jest mała wojna formatów. Za drogo, poczekamy, tym bardziej, że możliwości techniczne eclicto są mizerne. A jeśli chodzi o cenę, to realny koszt produkcji jest na poziomie zwykłego telefonu czy GPS , więc cena nie powinna być wyższa. Osobiście potrzebuję dwóch takich urządzeń, przynajmniej jedno z możliwością robienia notatek i jedno dla dzieci (brakuje też oferty podręczników). Czekam na rewolucję, nie na ofertę prawie jak z Amazon (cenowo, bo technicznie lepsza Amazon), a takiego zaplecza eclicto.pl nie ma. 400 zł za czytnik i umowa na 2lata po 20-30 zł miesięcznie za książki (lub czasopisma) to zła oferta?, przez dwa lata będę kupował, stały dochód, klientów więcej. Jak kupię bez tego, to niekoniecznie kupię potem książki, a złamanie zabezpieczeń itp. jest kwestią czasu (chodzi mi o wgrywanie innych książek). Jeśli chodzi o zachwyty – pomysł bardzo dobry, Kolporter może mieć wystarczającą siłę przebicia. A swoją drogą to czytnik już powinien być dawno temu w zapowiedziach Kolportera.

  47. @R: skąd znasz możliwości techniczne? Znasz specyfikację urządzenia? Skąd wiesz ile kosztuje wyprodukowanie zwykłego telefonu i skąd wiesz, że jest na tym samym poziomie co produkcja czytnika? Co do systemu sprzedaży to się zgadzam, no ale obrali taką, a nie inną drogę – ich wybór.

  48. @Kell
    Możliwości techniczne znamy bo wiemy dzięki Tobie czego to jest klon :) Swoją drogą Netronix EB-600 to podobne urządzenie, ale pewnie jakaś starsza wersja (mniej pamieci) i jest tak samo klonem jak i Cybook. Myślałem że to oczywiste, że urządzenia produkowane są w Chinach dla różnych marek i nie ma tego jednego najprawdziwszego – inaczej pomalowane a w środku to samo + małe różnice w pamięci czy oprogramowaniu. Tych klonów jest pełno i sam widziałem już chyba z 5 takich urządzeń pod różnymi markami. Choćby http://www.foxitsoftware.com/ebook/over_specification.html
    Poza tym http://blog.eclicto.pl/czytnik-eclicto/ więc skończmy dyskusje „skąd wiesz” itd. Po prostu dla mnie osobiście czytnik słaby, bo już dość stary technologicznie. Bez przesady też z tym serwisem. Zanim się taki NOOK popsuje to już będzie trzeba kupić coś nowego ;) a w odróżnieniu od eclicto jest otwarty na otwarte formaty więc nie wiążesz się z jedną polską firmą dostarczającą książki, bo wiadomo, że to porażka.
    Jeszcze co do NOOKa, (który wcale nie musi być najlepszy na świecie) dodatkowy ekran pełni bardzo różne funkcje – również klawiatury, a szukanie po okładkach dla mnie super pomysł – jestem wzrokowcem i nie podejrzewam żebym wrzucał tam aż 500 książek – nie wiem w jakim celu nawet. Zazwyczaj czytam na raz góra 3 i pewnie jeszcze dodatkowo jakieś specyfikacje, notatki, instrukcje. Wszystko co w pdfie warto mieć pod ręką i mobilnie :) zresztą na takie 500 książek to i z 10.000zł trzeba by wydać, a mój budżet by tego nie wytrzymał. W zasadzie oczywiste jest, ze Kolporter nie ma szans na wdrożenie takiego urządzenia jak NOOK, bo nie ma ich tak dużo do wyboru. Wiemy już z tego forum że Kindla sie nawet nie da tak kupic i sprzedawac pod swoją marką. Z tego co widać to praktycznie nie było innego wyboru i fajnie ze inicjatywa powstała. Dla mnie jednak to urządzenie za tą cenę jest zbyt słabe i starodawne i wolę coś z allegro chociaż bez gwarancji itd.

  49. @Lech: co do Nooka to bym się dwa razy zastanowił. Pierwsze recenzje są dalekie od zachwytów, wszyscy się uskarżają na powolność działania.

  50. komentarz do 45
    „jak sam zauważyłem Twój czytnik posiada ekran TFT, a eClicto to e-ink. To tak jakby porównywać monitor CRT z telewizorem LCD. Spróbuj ze swoim czytnikiem wyjść na słońce, powodzenia w czytaniu.”

    czytam na słońcu, im jaśniej tym lepiej, to jest specjane TFT, czarno-białe bez podświetlania, kontrast lepszy niż e-ink. Odświeżanie 1/10 sek anie 2,3sek. Ale nie o to chodzi, kupiłbym e-ink ale taniej….

    pozdrawiam

  51. @Kell: To prawda – narzekają na powolność NOOKa i niedopracowany soft. Dlatego tez trzeba poczekać chyba jeszcze chwile z zakupem takiego urządzenia. Pewnie updejty nieco poprawią.
    Nie zmienia to faktu, że z tego co rozumiem i wyczytałem (już po dzisiejszej premierze eclicto) urządzenie to będzie czytało „w zabezpieczonym formacie EPUB”. Nie ma informacji o możliwości jakiejś konwersji innych otwartych formatów na ten EPUB. Przyznaję że nie wiem jak to jest do końca, ale jeśli faktycznie na tym urządzeniu nie da się otworzyć nic innego oprócz książek kupionych u kolportera to porażka zupełna. Dla mnie osobiście urządzenie takie powinno czytać pdf, txt i html żeby było w pełni wartościowe. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego :) W ramach jednego z uzasadnień proponuję zajrzeć do księgarni eclicto – dział SF – 33 pozycje :) Nie żebym marudził – nadal trzymam kciuki za projekt, choć odczuwam niedosyt, bo chciałoby się żeby to było wszystko bardziej dla ludzi.

Dodaj komentarz