Eberhard Mock wrócił
3 lis 2009 | opublikował gk | Kategoria: Polecamy, e-booki – recenzje
Eberhard Mock powrócił, ale to nie on jest najważniejszą postacią nowej powieści Marka Krajewskiego „Głowa Minotaura”. Na pierwszym planie częściej pojawia się komisarz Edward Popielski z przedwojennego Lwowa. Mimo tej zmiany, przyjemność czytania pozostała.
Niemiecki policjant (teraz jest kapitanem abwery) był głównym bohaterem pięciu kryminalnych powieści Krajewskiego z Breslau w tytule. W „Głowie Minotaura” (W.A.B.) autor zaskoczył czytelników, przenosząc większą część akcji do Lwowa – choć jesteśmy też w Breslau i dodatkowo w Katowicach, jednak największe zaskoczenie dotyczy oczywiście głównych postaci.
Tyle że dokonana przez Marka Krajewskiego wolta nie jest tak dużą, jak można by początkowo sądzić. Oto czytamy: „Mocka i Popielskiego łączyło wiele podobieństw. Obaj byli skorzy do gniewu i pedantyczni, obaj władali językami klasycznymi, uwielbiali szachy, bridża, obżarstwo oraz nie stronili od towarzystwa upadłych kobiet. Mieli jeszcze jedną wspólną cechę: niecierpliwość”. Mock i Popielski szybko znajdują więc wspólny język, co pozwala im razem prowadzić śledztwo w sprawie okaleczeń i zabójstw popełnianych na dziewicach, których ciała znaleziono właśnie we Lwowie i Breslau w 1937 roku. Dodajmy, że istotną postacią dla rozwoju akcji okaże się siedemnastoletnia córka Popielskiego, Rita.
Krajewski spędził dwa tygodnie we Lwowie, by poznać topografię i poczuć klimat miasta. Nie był to czas stracony, albowiem czytelnik naprawdę może w książce posmakować atmosferę przedwojennego Lwowa, a przy okazji zaznajomić się ze środowiskiem batiarów oraz… matematyków, z profesorem Stefanem Banachem na czele. Rzecz jasna, autor nie byłby sobą, gdyby nie pokazał nam kolejnych wyszukanych zbrodni, deprawacji, zboczeń i odchyleń od normy, które dotykają rodzaj ludzki (przyznać trzeba, że jak na filologa klasycznego Krajewski ma wyobraźnię dość niesamowitą).
Po napisaniu „Dżumy w Breslau” Marek Krajewski zapowiadał, że Eberhard Mock więcej się nie pojawi w jego książkach. Jak widać, słowa nie dotrzymał. Za to w „Głowie Minotaura” otrzymujemy sygnał, że Edward Popielski zostanie prywatnym detektywem. Dalszego ciągu pożegnania z Mockiem i Breslau możemy więc być pewni.
Grzegorz Kozera











Wpisy (RSS)