eClicto - Blog o e-papierze i e-bookach

Kryminał jak reportaż („Martwa godzina”)

27 mar 2009 | opublikował | Kategoria: e-booki – recenzje

martwa

Bohaterowie „Martwej godziny” (W.A.B.) nie są ani piękni, ani mądrzy, ani nawet sympatyczni. Są za to boleśnie prawdziwi, a książkę, którą można zakwalifikować jako kryminał, czyta się jak dobry reportaż.

Powieści Denise Miny klasyfikowane są jako kryminały. Potoczne wyobrażenie o tym gatunku literackim nie pasuje jednak do twórczości szkockiej pisarki. Intryga kryminalna trzyma tylko oś narracji, ale o wiele ciekawsze jest tło społeczne, gospodarcze, obyczajowe. Stąd pojawiające się często określenie „tartan noir” jako precyzyjna klasyfikacja gatunkowa. „Tartan noir”, czyli literatura szkocka, w której bardzo mocno wyeksponowane są specyficzne dla Szkocji elementy kultury, historii, polityki, obyczajowości itp.

Identycznie jest w przypadku „Martwej godziny”, bardzo mocno osadzonej w realiach Glasgow lat 80. ubiegłego wieku. Paddy Meehan, młoda reporterka redakcji nocnej „Scottish Daily News”, otrzymuje informację o awanturze w jednej z najbogatszych dzielnic miasta. Na miejscu okazuje się, że policjanci nie spieszą się z interwencję, choć najwyraźniej doszło tam do przemocy domowej. Za plecami mężczyzny, z którym rozmawiają, Paddy dostrzega kobietę z zakrwawioną twarzą. Ofiara zapewnia jednak, że nie potrzebuje pomocy, a za zachowanie całej sprawy w tajemnicy dziennikarka otrzymuje pięćdziesiąt funtów. Następnego dnia dowiaduje się, że pobita kobieta nie żyje. Paddy rozpoczyna własne śledztwo…
Dariusz Materek

Tagi: ,