Róże opadowe
11 sie 2009 | opublikował gk | Kategoria: e-booki – recenzje, Polecamy
„Róże cmentarne” Marka Krajewskiego i Mariusz Czubaja to współczesny kryminał, w którym powraca nadkomisarz Jarosław Pater, znany czytelnikom z „Alei samobójców” tej samej spółki autorskiej.
Zbliżający się do wieku emerytalnego policjant tropi seryjnego mordercę, który najpierw zabija młode dziewczyny w Katowicach, Krakowie i Warszawie, a potem przenosi się do Władysławowa. Na ciałach ofiar znajdowane są charakterystyczne tatuaże – znak rozpoznawczy mordercy – róże i krzyże („róże cmentarne” to w kryminalistyce także określenie plam opadowych, jakie pojawiają się na ciele zmarłego). Pater podejrzewa, że obecne morderstwa mają związek z niewyjaśnionymi przez niego zabójstwami sprzed kilku lat.
Nie mam nic przeciwko duetom pisarskim, choć akurat w tym wypadku wolę, gdy Krajewski i Czubaj piszą książki oddzielnie. Nie wiem, jak autorzy, ale czytelnicy lepiej na tym wychodzą. Nadkomisarz Pater zanadto przypomina mi policjanta Heinza z powieści Czubaja „21;37”. Właściwie to jego brat bliźniak z upodobaniami muzycznymi, samotnością i nieprzystosowalnością do życia.
Nie twierdzę, że „Róże cmentarne” to zły kryminał, nieźle się je czyta, ale ustępują „21;37”, o powieściach Krajewskiego z Breslau w tytule nie wspominając. I ta pomyłka, która autorom kryminału nie powinna się przytrafić: jedna z ofiar wymiennie nazywa się Anna Sereda i Agnieszka Sereda, przy czym za każdym razem chodzi o tę samą osobę. Panowie autorzy, czy leci z wami pilot?
Grzegorz Kozera











Wpisy (RSS)